Jesteście głodni? Czeka tu na Was ocena bloga tematycznego rubinowe-wino.blogspot.com. Smacznego!
Adres "rubinowe-wino" jest prawie pod każdym względem poprawne. Nazwa ta jest oryginalna, wyrazy oddzielone są od siebie spacją, a co równie ważne - jest ona po polsku. Niestety muszę przyczepić się do jednej rzeczy - adres nic nie mówi nam o tematyce bloga! Podejrzewam, że jego autorka nie jest wykwintną znawczynią win, czy też nie natrafiłam na blog kulinarny. Szkoda, że nie dopasowałaś adresu lepiej do swojego bloga.
Na belce widnieje cytat Bolesława Prusa "Wino robi człowieka przezroczystym". Favikona najprawdopodobniej przedstawia butelkę owego trunku. Ojej, czy ja jednak trafiłam na blog poświęcony winom? Przecież tyle go wszędzie! I w adresie i na belce, na nagłówku, w tle również czerwony. Przewijam w dół, a tu - niespodzianka! Autorka pisze o ćwiczeniach i diecie...
Na pierwszy rzut oka szata graficzna wydaje mi się całkiem sympatyczna. Nagłówek jest wykonany estetycznie, do reszty wyglądu nie mam na początku większych zastrzeżeń. Spokojnie, dopiero się rozkręcam...
Wygląd potrawy 27/30
Jak już wspominałam, nagłówek jest bardzo estetyczny. Przedstawia on butelkę wina, kieliszek, oraz aparat fotograficznych. Na samym spodzie rysunków znajduje się adres bloga Muszę przyznać, że jest to jeden z najładniejszych nagłówków jaki dano było mi widzieć! Nie mam do niego prawie żadnych zastrzeżeń. Jednakże jak wiadomo, prawie robi wielką różnicę. Całość jest jak na mój gust odrobinę za duża, a jej zmniejszenie wyszłoby blogowi na plus. Jak na "rubinowe wino" przystało, tło musiało być koloru rubinowego.
Zjeżdżam w dół i widzę rzecz, którą powinnaś zmienić. Chodzi mi tu mianowicie o czcionkę tytułu. Nie ma ona znaków polskich, przez co tytuł brzydko wygląda. Wiem, że wszystkie ładne czcionki nie posiadają literek typu ą, ę, ź, ż, ale ich brak odejmuje uroku całości. Reszta czcionek jest w porządku.
Liczba postów na stronie nie przeraża, ale lepiej by było, gdybyś ograniczyła ich ilość do maksymalnie 3.
Przejdźmy może do paska bocznego. Bardzo spodobał mi się banner, jakim Anastazja zachęca czytelników do obserwowania jej na Twitterze, Facebooku i Bloglovinie. Mianowicie robi to takimi ikonkami:
To dość ciekawy pomysł, ale radzę zmniejszyć ten banner, bo wystaje on zza paska i nieładnie to wygląda.
Smak potrawy 33/40
Wiesz co Anastazjo? Bardzo, ale to bardzo pozytywnie zaskoczyłaś mnie tematyką Twojego bloga. Przyznam szczerze, że spodziewałam się kolejnego internetowego pamiętnika, ale Ty przekonałaś mnie o tym, że pozory mylą. Poruszasz różne życiowe tematy, jednakże nigdy nie ma u Ciebie miejsca na nudę. Autorka stara się zmotywować czytelników, pokazuje jak radzić sobie z różnymi problemami. Owszem, robi przy tym błędy, ale jestem właśnie od tego by je wytknąć! Zaczynamy.
"Przepraszam was, że tak upuściłam się w komentowaniu waszych blogów. " - Po pierwsze, gdy zwracasz się do czytelników, jako wyraz szacunku pisze się takie wyrazy jak Wy, Wam, Wasze z dużej litery! Poza tym, mówi się, że się w czymś opuściło, a nie upuściło.
"Jedna dziewczyna również, nie ćwiczyła więc porozmawiałyśmy chwilę, po czym wskazała mi swojego chłopaka." - Droga Autorko, interpunkcja to Twoje Waterloo. Często zdarzają Ci się takie błędy. Najczęściej jednak wstawiasz przecinki tam, gdzie nie są one absolutnie potrzebne. Tak było na przykład w tym zdaniu. Przecinek po słowie również jest całkowicie nie potrzebny!
"Byłam jak wryta. " - Powinnaś to sformułować inaczej "Stanęłam jak wryta".
Staraj się okazjonalnie, lub w ogóle nie używać emotikon.
Deser (dodatki) 8/10
U Anastazji kolumna z dodatkami znajduje się po prawej stronie. Znajduje się na niej wszystko to, co potrzebne. Kilka słów o Autorce, obserwatorzy, archiwum. Wielkie brawa za to, że wspierasz organizację Pusta Miska.
W każdym poście znajdują się jakieś fotografie, nie wszystkie autorstwa właścicielki bloga. Zdjęcia, które najprawdopodobniej wykonała sama i które zwróciły moją uwagę, przedstawiam poniżej:


Anastazja pokazuje nam wiele fotografii samej siebie. Na większości jest uśmiechnięta i radosna. Aż tryska od niej pozytywną energią! Szkoda tylko, że nie wszystkie zdjęcia są dobrej jakości.
Dodatkowa kategoria 2/5
Jak już mówiłam, Autorka zapomina o tym, że zwroty bezpośrednio do czytelników pisze się z dużej litery. Mam nadzieję, że w przyszłości zwrócisz na to większą uwagę. Zazwyczaj witasz się, ale zapominasz o pożegnaniu, a to miły gest w kierunku czytających.
Co mnie urzekło? 3/5
Śliczny nagłówek.
Oryginalne tematy postów.
Fakt, że pomagasz organizacji "Pusta miska"
Podsumowanie:
Właśnie pobiłaś rekord ilości punktów na tej ocenialni! Dostałaś ich 81/100! To naprawdę bardzo dobry wynik, więc zostajesz uhonorowana tytułem Pięciogwiazdkowej restauracji :). Co prawda musisz zmienić poniektóre rzeczy na Twoim blogu, ale są to drobiazgi takie jak:
1. Zmiana czcionki tytułu.
2. Zmniejszenie długości bloga.
3. Zwracanie się do czytelników z dużej litery.
4. Poprawa swojej interpunkcji.
Gratuluje i mam nadzieję, że ocena przypadła Wam do gustu!
Na koniec mam do Was kilka spraw charakteru organizacyjnego. Po pierwsze, chcę z góry przeprosić Emilię, która jest u mnie druga w kolejce. Ocena miała pojawić się do 20, lecz tego dnia będę na wycieczce i nie będę miała możliwości napisania oceny. Pozwól proszę, że przesunę termin o jeden dzień.
Po drugie założyłam konto na bloglovin. Zapraszam do obserwowania:
Pozdrawiam!
Szefowa kuchni.
Bardzo, bardzo dziękuję za tak pozytywną ocenę! Oczywiście poprawię się i mam nadzieję, że będzie coraz lepiej. Bardzo miło mnie zaskoczyła ilość punktów, nigdy bym się nie spodziewała!
OdpowiedzUsuńJeszcze raz bardzo dziękuję i pozdrawiam! :)
Bardzo fajnie piszesz oceny, podoba mi się Twój styl pisma. :)
OdpowiedzUsuńA jeżeli chodzi o ocenę mojego bloga - nie ma sprawy, poczekam ten jeden dzień dłużej. :)